FORUM PORTALU ALKOHOLIZM.AKCJASOS.PL Strona Główna FORUM PORTALU ALKOHOLIZM.AKCJASOS.PL
Warto rozmawiać...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Wstyd
Autor Wiadomość
AnaKaer 
przyjaciel forum


Pomogła: 6 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 20 Wrz 2017
Posty: 175
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 04 Lis, 2017 08:08   

Tak, jak najbardziej znam, też sobie wydrukowalam i wisi na honorowym miejscu, ale może warto też będzie nosić ze sobą. Terapię dopiero zaczęłam, w poniedziałek kolejna wizyta a jutro kolejny mityng, łapie się na tym, że czekam na te niedzielne spotkania,to miłe w porównaniu ze strachem, który pamiętam sprzed pierwszego mityngu. O tym, że właśnie ten rok jest ważny słyszę często, tylko ta niecierpliwość by chciała przyspieszyć.
Saro, też czerpie od Was jest w tym moc. Zaczęłam od tego forum i tu się dopiero nauczyłam ile daje dzielenie się i branie. Ludzie nie gryzą jak usiłowała mi wmówić alkoholowa glowa.
Pozdrawiam Was i pogody ducha na tę sobotę (u mnie pracujaca).
_________________
"Nastanie dzień, radości świt.
Dla naszych cierpliwych marzeń, słonecznych spojrzeń."
 
 
 
karmini 
przyjaciel forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 23 Wrz 2017
Posty: 147
Skąd: Kraków ( i okolice)
Wysłany: Sob 04 Lis, 2017 08:37   

"Utwierdzilam się zatem, zajmuje się sobą i swoją trzeźwościa. Absolutnie nie chodzi tu o sprawy damsko męskie i sercowe, po prostu o przyjaźń, ale skoro nie pomaga to sama sobie szkodzila nie będę. Ograniczam do minimum. Piszę tu o wszystkim co mnie niepokoi, bo moja abstynencja jest w powijakach i dobrze posłuchać starszych i madrzejszych już w temacie. Dzięki temu wiem co robić i na czym się skupić.
 
 
 
karmini 
przyjaciel forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 23 Wrz 2017
Posty: 147
Skąd: Kraków ( i okolice)
Wysłany: Sob 04 Lis, 2017 08:56   

Cytat:
jutro kolejny mityng, łapie się na tym, że czekam na te niedzielne spotkania,to miłe w porównaniu ze strachem, który pamiętam sprzed pierwszego mityngu. O tym, że właśnie ten rok jest ważny słyszę często, tylko ta niecierpliwość by chciała przyspieszyć.
Saro, też czerpie od Was jest w tym moc. Zaczęłam od tego forum i tu się dopiero nauczyłam ile daje dzielenie się i branie. Ludzie nie gryzą jak usiłowała mi wmówić alkoholowa glowa.


Jest dokładnie tak,jak piszesz Aniu.Ja też czekam na każdy kolejny mityng,teraz już mogę powiedzieć, że z radością i niecierpliwością,a nie,jak jeszcze było te parę tygodni wcześniej z obawą, lękiem i wstydem przed wejściem tam.No jest w tej wspólnocie niezaprzeczalnie moc i siła przyciągania,dobra aura po prostu.Mnie to bardzo służy i pomaga,od samego początku.
 
 
 
bezio67
[Usunięty]

Wysłany: Pon 13 Lis, 2017 14:35   

AnaKaer napisał/a:
Pozdrawiam Was i pogody ducha na tę sobotę (u mnie pracujaca).

Aniu, jest już po sobocie. Jak sobie radzisz. Pogody Duszka :-)
 
 
AnaKaer 
przyjaciel forum


Pomogła: 6 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 20 Wrz 2017
Posty: 175
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 14 Lis, 2017 12:59   

bezio67 napisał/a:
Jak sobie radzisz. Pogody Duszka

Dziękuję Beziu :-)
Radzę sobie bezalkoholowo co mnie najbardziej cieszy :lol:
Chodzę do terapeuty i do psychiatry, który na wczorajszej wizycie ustawił mi leki przeciwdepresyjne i będę chodzić też właśnie do niego niezależnie od terapeuty odwykowego. Ciesze się, że podjęłam się leczenia medycznego, gdyby nie to, męczyłabym się z tymi wszystkimi demonami przeszłości, bo nie wszystko wynika z alkoholizmu, za to alkoholizm na pewno nie był na nic lekarstwem. Czuję dużą ulgę, nie jestem sama, ludzie nie są tacy straszni jak mi się wydawało jeszcze niedawno wydawało i czuję nadzieję a co najważniejsze nie czuję na razie ciągu do butelki i to jest fajne. Idzie sobie drugi miesiąc bez procentów i dobrze mi z tym :-) Pewnie, że gorsze dni się zdarzają, ale znam już mechanizmy walki z nimi i co najważniejsze nie walczę już z alkoholem tylko z głodem. Pewnie, że nie stanę się ekstrawertykiem społecznym, ale dziś już wiem, że nie muszę taka być , za to mogę być trzeźwą sobą prawdziwą.
Poza tematem alkoholizmu to sobie żyję spokojnie, pracuję oraz co mnie cieszy odnawiam stare relacje, te które zamilkły, bo po co się było spotykać z trzeźwymi, lepiej było w domu chlać.
Jako, że zmarł mi kanarek, którego miałam 10 lat, to myślę nad zwierzynką domową, bo smutno tak bez przyjaciela. Cieszę się, że nie opiłam tej straty, co niewątpliwie jeszcze niedawno miałoby miejsce.
No i się kręci żywot. Dziś nie piję :-)
_________________
"Nastanie dzień, radości świt.
Dla naszych cierpliwych marzeń, słonecznych spojrzeń."
 
 
 
nihil
[Usunięty]

Wysłany: Wto 14 Lis, 2017 13:23   

Ale fajne wieści :-) . Super.
 
 
bezio67
[Usunięty]

Wysłany: Śro 15 Lis, 2017 08:14   

Rzeczywiście super :-) :-) :-) :-) Pozdrawiam Aniu :-)
 
 
nihil
[Usunięty]

Wysłany: Nie 19 Lis, 2017 13:17   

Coś nas zaniedbujesz :-) . Napisz proszę co u Ciebie.
 
 
AnaKaer 
przyjaciel forum


Pomogła: 6 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 20 Wrz 2017
Posty: 175
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 19 Lis, 2017 16:17   

Cytat:
Coś nas zaniedbujesz

Absolutnie nie, to tylko praca i życie ;-)
Odnowilam kontakt z dwiema osobami sprzed 10 lat, co mnie cieszy bo to jakby most ponad tymi latami utopionymi w alkoholu. Co ważniejsze dla mnie jedna z nich jest abstynentka z wyboru więc dobrze się czuję i jest to pierwsza osoba której otwarcie powiedziałam o swoim nałogu i spotkałam się ze zrozumieniem i wsparciem, choć bałam się ale warto było się przełamać. Jutro idę na kolejne spotkanie z terapeuta, czuję, że to jest to co mi da najwięcej, bo w połączeniu z leczeniem u psychiatry pomoże pokonać fobie i lęki i przerobić to co boli. Mityngi też mi są potrzebne, mimo, że głównie słucham i biorę, ale to wszystko razem powoduje że czuję nadzieję i przede wszystkim dobrze się czuje bez alkoholu. Jestem spokojna, zadowolona i stawiam sobie maleńkie plany na każde dziś. Najcięższe jest pokonanie chaosu myśli w głowie ale przynajmniej są to trzeźwe myśli i czuję że tak bardzo źle mi z tym nie jest. Uczę się siebie na nowo trzeźwej. Przeszłości nie cofne, nie mam wpływu na wszystko co mnie kiedyś tam spotkało ale mogę się nauczyć z tym żyć i z tym, że to co się da to przepracuje i wylecze a to czego nie to przyjmę. W końcu życie to nie bajka a ja straciłam 10 lat na kopanie się z tym czego zmienić nie moge, myśląc że alkohol pomoże. Poddanie się to była prawdziwa ulga, jakbym się znalazła po drugiej stronie rzeki.
A miałam napisać ogólnie , że jest dobrze :-D
_________________
"Nastanie dzień, radości świt.
Dla naszych cierpliwych marzeń, słonecznych spojrzeń."
 
 
 
nihil
[Usunięty]

Wysłany: Nie 19 Lis, 2017 16:33   

Bardzo dobrze plus ( byłoby celująco ale za wywołanie do tablicy - 0,5 :-) . A na poważnie, radość mnie ogarnia kiedy czytam takie wieści. Klasa i szacun. Mityngami (tym, że nie mówisz) się nie przejmuj. Wszystko z czasem. Miesiąc czy dwa temu ani byś nie przypuszczała, że będzie tak jak dziś a tu proszę :-) . Tak trzymaj.
ps. Muszę Was tam kiedyś odwiedzić w tym Krakowie :-)
 
 
AnaKaer 
przyjaciel forum


Pomogła: 6 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 20 Wrz 2017
Posty: 175
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 19 Lis, 2017 16:39   

Zapraszamy i trzymam za słowo :-D
Oj to prawda niedawno byłam lata świetlne stąd, dlatego wiem, że małe kroczki są najbardziej efektywne i tego się trzymam, tak jak mówisz, wszystko w czasie.
P.S. Postaram się sama zgłaszać, szkoda tego pół... punktu ;-)
_________________
"Nastanie dzień, radości świt.
Dla naszych cierpliwych marzeń, słonecznych spojrzeń."
 
 
 
karmini 
przyjaciel forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 23 Wrz 2017
Posty: 147
Skąd: Kraków ( i okolice)
Wysłany: Nie 19 Lis, 2017 17:57   

Pewnie, pewnie Nihil, przyjeżdzaj, zapraszamy :-)
 
 
 
karmini 
przyjaciel forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 23 Wrz 2017
Posty: 147
Skąd: Kraków ( i okolice)
Wysłany: Nie 19 Lis, 2017 18:15   

AnaKaer napisał/a:
Oj to prawda niedawno byłam lata świetlne stąd, dlatego wiem, że małe kroczki są najbardziej efektywne i tego się trzymam, tak jak mówisz, wszystko w czasie.


I super, trzymaj tak dalej :-) Ważne, że dzisiaj jesteś już w zupełnie innym miejscu, niż jeszcze tak niedawno byłaś. Oby tak dalej :-)
 
 
 
AnaKaer 
przyjaciel forum


Pomogła: 6 razy
Wiek: 30
Dołączyła: 20 Wrz 2017
Posty: 175
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 08 Gru, 2017 09:05   

Dziś mijają dwa miesiące mojego niepicia. Dużo i mało. W porównaniu do choćby roku to mało ale dla mnie to pierwsze od lat świadome i z własnej woli 2 miesiące. Pamiętam jak rok temu „zmuszona” byłam nie pić z powodu rekonwalescencji po wypadku , trwało to ponad miesiąc a ja tylko odliczałam dni do napicia się. Tak samo jak miałam urlop i mnóstwo planów na niego. Oczywiście skończyło się tym, że z 30 dni pamiętam pojedyncze godziny, reszta była jednym wielkim totalnym ciągiem, no bo skoro wolne to co jest lepszego od siedzenia w domu i chlania. Także patrząc wstecz różnica jest kolosalna. W myśleniu, w chęciach i w życiu ogólnie. Terapia daje mi bardzo dużo i jestem zadowolona , że na nią poszłam. Uwalniam się pomału od ciężaru i syfu nagromadzonego w głowie przez całe życie. Odkryłam też parę rzeczy wypartych z pamięci, które też w jakimś stopniu powodowały zapicia. Oczywiście zdaję sobie sprawę , że jako alkoholiczka tak naprawdę piłam też bez żadnego powodu, ale dziury w duszy też nie pomagały. Rozgrzebywanie tego trochę boli i czuję się czasami bezbronna i osłonięta, ale teraz przynajmniej wiem jak sobie z tym radzić bez procentów. Leki , które dostałam na depresję sprawują się bardzo dobrze i zaczynam widzieć zupełnie inną jakość życia. Z tyłu głowy mam jednak jakiś żal do samej siebie, że może jakbym lata temu poszła na terapię to bym nie wdepnęła w to bagno alkoholowe, ale nie ma co trwać w żalu. Tych lat przepitych już nic nie wróci, ale zrobię wszystko, żeby następne były nie tylko trzeźwe, ale również lepsze poprzez ciągłą pracę nad sobą.
Takie mnie jakieś refleksje naszły w trakcie porządków przedświątecznych . No a gdzie lepiej się nimi podzielić jak nie wśród swoich ;-) Dzięki temu forum postawiłam pierwsze kroki i wylazłam z bajorka. Choć pamiętam swój początkowy opór a nawet może złość, że nikt mi tu diagnozy nie chciał postawić a najlepiej taką, że nie jestem alkoholiczką :-D No ale potem się człowiek otrzepuje i zaczyna myśleć no i z myślenia wykiełkowało coś dobrego jak sądzę. Z takich codziennych przyziemności , czy przyjemności to zauważyłam większą gotówkę dzięki odstawieniu wódki i kupiłam sobie w końcu porządny kurs hiszpańskiego, co zawsze chciałam zrobić, bo lubię ten język i kraj. Może kiedyś uda się uzbierać na wycieczkę , sądzę, że niejedną przechlałam. W pracy przestałam się przejmować nieistotnymi pierdółkami i przez to poprawiły mi się relacje ze współpracownikami , ktoś jest upierdliwy ? A niech sobie będzie, jestem ponad to. Więcej opanowania, spokoju i zdrowia, to naprawdę dużo. Jest dobrze i będzie tylko lepiej, mocno w to wierzę :-)
_________________
"Nastanie dzień, radości świt.
Dla naszych cierpliwych marzeń, słonecznych spojrzeń."
 
 
 
bezio67
[Usunięty]

Wysłany: Pią 08 Gru, 2017 14:05   

AnaKaer napisał/a:
Jest dobrze i będzie tylko lepiej, mocno w to wierzę :-)

Ja także :-) Supcio. Pozdrawiam Aniu :-)
 
 
Adalbert 
przyjaciel forum



Pomógł: 54 razy
Dołączył: 15 Sty 2012
Posty: 2677
Wysłany: Pią 08 Gru, 2017 16:33   

AnaKaer napisał/a:
Dziś mijają dwa miesiące mojego niepicia.
Gratulacje z dwóch miesięcy!
AnaKaer napisał/a:
Dużo i mało.
Zdecydowanie dużo i powiem, że to więcej niż moje 6 lat, bo ten pierwszy okres jest najważniejszy i chyba najtrudniejszy. Jesteś mistrzem świata w swojej dyscyplinie ;-)
ale, ale tu nie o zawody chodzi i o tym też dobrze wiesz. Jest takie zabawne powiedzenie, że najdłuższą abstynencję ma ten, który najwcześniej wstał, bo przecież tak naprawdę liczy się tu i teraz. Fajnie Ci idzie i oby tak dalej. Masz dużo radości z niepicia, a to dobrze rokuje. Też tak miałem i pewnie nadal mam, ale już gdzieś mi to trochę spowszedniało. Dlatego dziękuję Ci AnaKaer, że mi o tym przypominasz :-)
 
 
podpartyo 
przyjaciel forum


Pomógł: 98 razy
Wiek: 55
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 3796
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 08 Gru, 2017 17:42   

Robisz wiele dla siebie, zresztą nie tylko dla siebie! :-)
_________________
podpartyo
 
 
Sara 
przyjaciel forum



Pomogła: 26 razy
Dołączyła: 11 Kwi 2015
Posty: 1864
Skąd: ......
Wysłany: Pią 08 Gru, 2017 21:37   

AnaKaer napisał/a:
Dziś mijają dwa miesiące mojego niepicia

Gratuluję ;-)
_________________
"Myśl. Wierz. Marz. Miej odwagę."
 
 
 
Oktavarius II 
przyjaciel forum


Pomógł: 41 razy
Dołączył: 02 Wrz 2010
Posty: 1225
Wysłany: Pią 08 Gru, 2017 22:19   

Gratuluję i ja
miło czytać takie posty
 
 
 
karmini 
przyjaciel forum


Pomogła: 4 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 23 Wrz 2017
Posty: 147
Skąd: Kraków ( i okolice)
Wysłany: Pią 08 Gru, 2017 22:42   

Fajnie Aniu opisujesz tę swoją dwumiesięczną (już!, pewnie że już) drogę trzeźwienia. Dwa miesiące, a ile pozytywnych zmian zdążyło się wydarzyć przez ten czas. Tak trzymaj, powodzenia :-)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 9